Definicja niepłodności
Według Światowej Organizacji Zdrowia o niepłodności mówi się wtedy, gdy mimo co najmniej 12 miesięcy regularnych stosunków seksualnych bez stosowania antykoncepcji nie dochodzi do ciąży. Nie jest to więc kwestia cierpliwości, nastawienia czy stresu. Niepłodność jest uznawana za chorobę układu rozrodczego, która może dotyczyć kobiet, mężczyzn lub obojga partnerów. Szacuje się, że dotyczy ona około jednej na sześć osób w wieku reprodukcyjnym na świecie. W Europie mówi się często o problemie obejmującym jedną na sześć par, a w Polsce najczęściej podaje się, że trudności z płodnością może doświadczać około 15-20% par w wieku rozrodczym. To pokazuje, że niepłodność nie jest zjawiskiem marginalnym. Coraz częściej traktuje się ją jako problem cywilizacyjny, związany między innymi ze zmianami stylu życia, późniejszym wiekiem podejmowania decyzji o rodzicielstwie, czynnikami zdrowotnymi, a także środowiskowymi i społecznymi.
Właśnie dlatego leczenie niepłodności wymaga podejścia interdyscyplinarnego. Diagnostyka i leczenie medyczne są bardzo ważne, ale nie wyczerpują całego doświadczenia niepłodności. Osoby i pary mierzące się z tym problemem często potrzebują również wsparcia psychologicznego, psychoterapeutycznego, a czasem psychiatrycznego. Nie dlatego, że nie radzą sobie wystarczająco dobrze, ale dlatego że przez długi czas żyją w napięciu, niepewności i poczuciu straty.
Niepłodność kobieca, męska i idiopatyczna
Przyczyny niepłodności mogą być bardzo różne. U kobiet mogą wiązać się między innymi z zaburzeniami owulacji, nieregularnymi cyklami, endometriozą, zespołem policystycznych jajników, zaburzeniami hormonalnymi, niedrożnością jajowodów lub konsekwencjami przebytych chorób i zabiegów. U mężczyzn niepłodność może wynikać z obniżonych parametrów nasienia; mniejszej liczby plemników, ich ruchliwości czy budowy, a także z zaburzeń hormonalnych oraz przebytych infekcji.
Czasem jednak pomimo diagnostyki nie udaje się wskazać jednej konkretnej przyczyny. Wtedy mówi się o niepłodności idiopatycznej, czyli takiej, w której problem istnieje, ale jego źródło pozostaje niejasne. Dla wielu par bywa to szczególnie trudne, ponieważ brak odpowiedzi może sprawiać, że jeszcze trudniej odnaleźć się w sytuacji, która i tak jest już bardzo obciążająca.
Warto podkreślić, że współcześnie niepłodność traktuje się jako problem pary, niezależnie od tego, po czyjej stronie znajduje się rozpoznana przyczyna medyczna. Diagnostyka powinna obejmować oboje partnerów. Ma to znaczenie nie tylko z medycznego punktu widzenia. Dla wielu par ważne jest też poczucie, że problem nie znajduje się po jednej stronie relacji. Zmniejsza to ryzyko wzajemnego obwiniania, pozwala spojrzeć na sytuację jako na wspólne doświadczenie i buduje poczucie, że partnerzy nie stoją po przeciwnych stronach problemu, ale próbują mierzyć się z nim wspólnie.
Życie w rytmie cyklu, oczekiwania i rozczarowania
Niepłodność bardzo często staje się doświadczeniem przewlekłego kryzysu. Nie jest jednym trudnym wydarzeniem, które można przeżyć, zamknąć i zostawić za sobą. Dla wielu osób wiąże się z powracającym napięciem, oczekiwaniem i nadzieją, którym coraz częściej zaczynają towarzyszyć również zmęczenie, rozczarowanie i poczucie, że życie kręci się tylko wokół jednego tematu.
W życiu wielu kobiet proces ten zaczyna obejmować coraz więcej obszarów codzienności. Starania naturalne i leczenie medyczne często wiążą się ze stałą obserwacją cyklu, badaniami i wizytami odbywającymi się w konkretnych dniach. Nawykiem się ciągłe sprawdzanie, czy ciało daje jakikolwiek sygnał, że tym razem mogło się udać. W efekcie własny organizm może przestać kojarzyć się z czymś bezpiecznym i przewidywalnym. Dla części kobiet staje się źródłem napięcia, kontroli i rozczarowania.
Kilka dni po owulacji zaczyna się większe zwracanie uwagi na sygnały płynące z ciała. Czy zmęczenie coś oznacza? Czy ból piersi może być objawem ciąży? Czy lekkie kłucie w podbrzuszu daje nadzieję, czy zwiastuje kolejną miesiączkę? Przychodzi dzień testu i przez chwilę wszystko wydaje się możliwe. Później pojawia się jednak negatywny wynik, a razem z nim smutek, złość, rozczarowanie, czasem pustka lub odrętwienie. Po kilku dniach wszystko zaczyna się od początku. Jeżeli taki stan trwa miesiącami albo latami, może bardzo obciążać psychikę. Trudniej planować wyjazdy, zmiany zawodowe albo większe decyzje dotyczące przyszłości, bo życie zaczyna toczyć się od cyklu do cyklu. Życie toczy się dalej, ale jednocześnie jakby cały czas czekało się na coś, co nie przychodzi. W takiej sytuacji mogą pojawiać się trudności ze snem, drażliwość, spadek energii, poczucie winy, trudności z koncentracją, wycofanie z relacji, obniżone poczucie własnej wartości, a także objawy lękowe lub depresyjne.
Wiele osób próbuje radzić sobie z tym samodzielnie przez bardzo długi czas. Odkłada rozmowę z psychologiem, bo wydaje się, że trzeba jeszcze trochę wytrzymać, jeszcze chwilę poczekać albo po prostu bardziej się postarać. Tymczasem cierpienie związane z niepłodnością nie jest przesadą ani oznaką słabości. Jest naturalną reakcją psychiki na długotrwały stres, niepewność i kolejne doświadczenia straty.
Mężczyźni wobec niepłodności
Doświadczenia mężczyzn często pozostają mniej widoczne, ale to nie znaczy, że wiążą się z mniejszym cierpieniem. Wielu z nich od lat słyszy, że powinni być silni, opanowani i nastawieni na działanie. W praktyce może to sprawiać, że trudniej jest im mówić o lęku, smutku, bezradności czy wstydzie, nawet kiedy emocji zaczyna być po prostu za dużo.
Jeżeli przyczyna niepłodności znajduje się po stronie mężczyzny, dla części z nich może wiązać się to ze zwątpieniem w siebie, złością, rozczarowaniem albo podważaniem własnej wartości. Wyniki badań przestają być tylko informacją medyczną, bo zaczynają dotykać czegoś znacznie bardziej osobistego. U części mężczyzn pojawia się też poczucie, że nie spełniają oczekiwań związanych z tym, kim powinni być jako partnerzy czy przyszli ojcowie.
W całej tej sytuacji nie pomagają też reakcje otoczenia. Docinki, żarty, komentarze albo pytania o dzieci mogą pogłębiać poczucie wstydu i osamotnienia. Niektórzy nie mówią o tym doświadczeniu nawet najbliższym osobom. Czasem dlatego, że nie chcą dodatkowo obciążać partnerki. Czasem dlatego, że sami próbują sobie poradzić z tym, co przeżywają. Zdarza się też, że z zewnątrz wszystko wygląda dobrze, choć wewnętrznie pojawia się coraz większe napięcie.
Gabinet terapeutyczny jest miejscem, w którym nie trzeba udawać, że wszystko jest w porządku. Nie trzeba przeżywać niepłodności w określony sposób. Nie trzeba też przez cały czas być silnym dla innych. Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. Czasem jest sposobem zadbania o siebie nawet jeśli od dawna próbowało się radzić sobie z tym w pojedynkę.
Kiedy niepłodność wchodzi do relacji
Niepłodność dotyka nie tylko dwóch osób w parze, ale także tego, co dzieje się między nimi. Partnerzy mogą bardzo się kochać, a jednocześnie coraz trudniej znosić napięcie i zmęczenie. Jedna osoba może chcieć dużo rozmawiać, druga może zamykać się w sobie. Jedna może szukać kolejnych możliwości leczenia, druga może potrzebować przerwy. Jedna może płakać po każdym niepowodzeniu, druga może próbować szybko przejść do działania.
Te różnice nie oznaczają braku miłości, a raczej inne sposoby radzenia sobie z bólem. Problem zaczyna się wtedy, gdy partnerzy przestają się w tym rozumieć. Gdy milczenie jednej osoby jest odbierane jako obojętność, a potrzeba rozmowy drugiej jako presja. Gdy pojawia się poczucie, że każde z nich jest samo ze swoim cierpieniem, choć formalnie przecież przechodzą przez to razem.
Szczególnie delikatnym obszarem staje się seksualność. Seks, który wcześniej mógł być źródłem bliskości, przyjemności i spontaniczności, zaczyna podlegać terminom i zaleceniom związanym z leczeniem oraz staraniami o dziecko. Współżycie w konkretne dni cyklu może zacząć budzić napięcie zamiast pożądania. U części par pojawia się presja, frustracja, spadek libido, unikanie zbliżeń albo poczucie, że intymność nie wiąże się z bliskością, a coraz bardziej z koniecznością.
Psychoterapia par może pomóc zatrzymać ten proces, zanim niepłodność zacznie definiować relację. Może stworzyć przestrzeń do rozmowy o tym, co boli, co złości, czego każde z partnerów potrzebuje i gdzie oboje zaczęli się od siebie oddalać. Nie zawsze chodzi o znalezienie natychmiastowego rozwiązania. Czasem pierwszym krokiem jest odzyskanie kontaktu i poczucia, że nadal jesteśmy po tej samej stronie.
Społeczny ciężar niepłodności
Niepłodność jest doświadczeniem intymnym, ale bardzo często rozgrywa się w społecznym kontekście. Pytania o dziecko pojawiają się przy świątecznym stole, na spotkaniach rodzinnych, w pracy albo wśród znajomych. Kiedy planujecie dziecko? Na co jeszcze czekacie? Rodzice chcieliby już wnuków. Dla osób z zewnątrz takie komentarze mogą wydawać się niewinne, ale dla pary po miesiącach albo latach starań, często są kolejnym trudnym doświadczeniem.
Dochodzi do tego poczucie inności. Znajomi zachodzą w ciążę, rodzą dzieci, rozmawiają o przedszkolach, karmieniu czy nieprzespanych nocach. Osoby mierzące się z niepłodnością często cieszą się szczęściem innych, a jednocześnie przeżywają własny smutek. Ta mieszanka emocji potrafi być bardzo trudna. Można cieszyć się czyjąś ciążą i jednocześnie wracać do domu z poczuciem pustki. Można kochać bliskich ludzi i równocześnie nie mieć siły patrzeć na coś, czego samemu tak bardzo się pragnie.
Wiele osób doświadcza też wstydu. Nie chcą mówić o badaniach, leczeniu, procedurach czy kolejnych próbach. Nie chcą tłumaczyć, dlaczego nie mają dzieci. Boją się ocen, rad albo pytań, które przekraczają ich granice. Osoby mierzące się z niepłodnością nie mają obowiązku tłumaczyć się ze swoich decyzji ani edukować całego otoczenia kosztem siebie.
Możliwe drogi i trudne decyzje
Współczesna medycyna daje wielu parom realną szansę na rodzicielstwo. Diagnostyka, leczenie hormonalne czy zaawansowane procedury medyczne dla wielu osób kończą się upragnionym sukcesem. Warto o tym mówić, bo doświadczenie niepłodności nie zawsze oznacza ten sam scenariusz i nie zawsze kończy się stratą.
Jednocześnie medycyna ma swoje granice. Nie każdej parze uda się zostać biologicznymi rodzicami pomimo leczenia, nadziei, czasu, kosztów i ogromnego zaangażowania. Dla części osób wiąże się to z koniecznością zmierzenia się ze stratą czegoś bardzo ważnego. Nie tylko samej możliwości posiadania dziecka, ale też przyszłości, którą wcześniej sobie wyobrażali; planów, marzeń, obrazu siebie jako mamy albo taty, wyobrażeń o codzienności, która przez lata wydawała się czymś oczywistym.
Część par po zakończeniu leczenia kieruje się w stronę adopcji. Dla innych drogą staje się życie bez dzieci. Takie decyzje nigdy nie są proste. Często pojawiają się po latach starań, leczenia, kryzysów i prób poukładania życia na nowo. Takiej straty nie da się zamknąć rozsądnym argumentem. Nie da się po prostu przestać jej przeżywać. Potrzeba czasu, przestrzeni i możliwości przejścia przez nią we własnym tempie.
Rola psychologa i psychoterapii
Wiele osób myśli o pomocy psychologicznej dopiero wtedy, kiedy jest już bardzo trudno. Kiedy płacz pojawia się codziennie, życie zaczyna kręcić się wyłącznie wokół leczenia, napięcie nie odpuszcza albo relacja cierpi coraz bardziej.
Tymczasem nie trzeba czekać do momentu całkowitego wyczerpania. Psychoterapia może być przestrzenią, w której uda się wypowiedzieć rzeczy trudne do wypowiedzenia gdziekolwiek indziej. O złości na własne ciało. O zazdrości wobec kobiet w ciąży. O poczuciu niesprawiedliwości. O lęku. O zmęczeniu leczeniem. O wstydzie. O poczuciu winy. O myśli, że nie ma się już siły próbować.
To nie są łatwe tematy. Ale właśnie dlatego nie powinny zostawać przemilczane
Wsparcie psychologiczne może być pomocne wtedy, gdy starania trwają długo, pojawiają się kolejne rozczarowania, trudne diagnozy, poronienia albo nieudane procedury. Bywa ważne również wtedy, gdy przychodzi moment podjęcia nieoczywistych decyzji. Kontynuować leczenie czy zrobić przerwę? Próbować dalej czy zakończyć starania? Rozważyć adopcję? A może ułożyć życie na nowo? Psychoterapia nie daje gotowych odpowiedzi. Może jednak pomóc spokojniej przyjrzeć się temu, czego naprawdę się chce i co na danym etapie jest możliwe.
Czasem wsparcie psychologiczne albo psychoterapeutyczne warto uzupełnić konsultacją psychiatryczną - zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się nasilony lęk, bezsenność, objawy depresyjne, ataki paniki albo wyraźne pogorszenie stanu psychicznego.
W przypadku par terapia może pomóc również odbudowywać bliskość i komunikację. Czasem leczenie niepłodności zaczyna zajmować tak dużo miejsca, że rozmowy dotyczą już głównie wyników, terminów, kosztów i kolejnych procedur. Coraz mniej zostaje przestrzeni na zwykłe bycie razem.
Sięganie po pomoc jako forma troski
W doświadczeniu niepłodności łatwo stracić z oczu siebie. Decyzje, badania i leczenie mogą sprawić, że całe życie zaczyna koncentrować się wokół jednego celu. Tymczasem osoby mierzące się z niepłodnością nie są wyłącznie pacjentami. Są ludźmi, którzy kochają, boją się, złoszczą, mają nadzieję, tracą siły i próbują odnaleźć się w sytuacji, której często nigdy wcześniej sobie nie wyobrażali.
Sięgnięcie po pomoc psychologiczną, psychoterapeutyczną albo psychiatryczną nie jest oznaką porażki. Może być formą troski o siebie, o własne zdrowie psychiczne, o partnera i relację. Niepłodność jest wystarczająco trudna sama w sobie i nie trzeba przechodzić przez nią w samotności. Choć dotyka ona ciała, nie kończy się na nim. Ma wpływ także na psychikę, relację i wyobrażenia o przyszłości. Dlatego dla wielu osób wsparcie psychologiczne staje się ważną częścią przechodzenia przez doświadczenie, które potrafi zmienić niemal każdy obszar życia.
Źródła danych:
https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/infertility
https://www.epfweb.org/sites/default/files/2023-07/FE_WhitePaper_2023-WEB_0.pdf
https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/czym-sa-bezplodnosc-i-nieplodnosc









